Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kanada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kanada. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 września 2018

Niezwykła leśna sztuka

Debra Bernier to artystka pochodząca z Kanady. W swych pracach, a są to rzeźby, wykorzystuje materiały, które znajdzie w lesie. Czasem jest to powalone drzewo, kamień czy glina. Debra rzeźbi duchy natury oraz ludzi połączonych z naturą. I robi wszystko, by całość współgrała z okolicą. Jak to wygląda? Zobacz.

#1.

Kliknij i zobacz więcej!

#2.

Kliknij i zobacz więcej!

#3.

Kliknij i zobacz więcej!

#4.

Kliknij i zobacz więcej!

#5.

Kliknij i zobacz więcej!

#6.

Kliknij i zobacz więcej!

#7.

Kliknij i zobacz więcej!

#8.

Kliknij i zobacz więcej!

#9.

Kliknij i zobacz więcej!

#10.

Kliknij i zobacz więcej!

#11.

Kliknij i zobacz więcej!

#12.

Kliknij i zobacz więcej!

#13.

Kliknij i zobacz więcej!

#14.

Kliknij i zobacz więcej!

#15.

Kliknij i zobacz więcej!

#16.

Kliknij i zobacz więcej!

#17.

Kliknij i zobacz więcej!

#18.

Kliknij i zobacz więcej!
Źródło: http://debrabernier.com/

środa, 7 czerwca 2017

U wybrzeży Kanady pojawiła się góra lodowa wysokości 15 pięter

Małe miasteczko rybackie Ferryland w Kanadzie przeżywa prawdziwe oblężenie turystów, odkąd u jego wybrzeży zatrzymała się ogromna góra lodowa. Lód dosłownie góruje nad zabudowaniami i portem, a widok zapiera dech w piersiach.


Ferryland leży na wschodnim wybrzeżu Kanady i jest jednym z najdalej wysuniętych na wschód punktów tego kraju. Na co dzień cicha i spokojna miejscowość stała się celem podróży setek turystów, kiedy u jej wybrzeży na mieliźnie osiadła licząca 45 m wysokości góra lodowa.


Ferryland leży na zakończeniu tzw. alei gór lodowych, którą co roku spływają setki takich tworów z Arktyki w kierunku środka Atlantyku. Ze względu na to położenie widok gór lodowych nie jest tu niczym niezwykłym, jak mówi burmistrz miasta Adrian Kavanagh, w sezonie przy dobrej pogodzie można podziwiać 5-6 gór lodowych jednocześnie.


Ta góra wyróżnia się jednak rozmiarem, kiedy przypomnimy, że ok 90% góry lodowej znajduje się pod powierzchnią wody, to można sobie wyobrazić jej rozmiary. Dryfując góra zbliżyła się do brzegu i osiadła na mieliźnie.


W 2016 r. na Atlantyku zarejestrowano 687 gór lodowych, ale do dnia dzisiejszego w bieżącym roku zarejestrowano ich już aż 616. Eksperci oceniają, że za taki wysyp odpowiadają silne północne wiatry, a także globalne ocieplenie, które powoduje przyspieszenie odpadania lodu od lodowców na Grenlandii.


































czwartek, 9 czerwca 2016

Kanadyjczycy pomagają sobie w dobie kryzysu. Nie zapominają też o zwierzętach

Pożar, który do dziś pustoszy kanadyjski stan Alberta wybuchł 1 maja 2016 roku na południowy zachód od miasta Fort McMurray. W ciągu następnych 3 dni "Bestia" zmusiła 80 tysięcy mieszkańców miasta do ewakuacji - największej akcji ewakuacyjnej z powodu pożaru w historii Kanady.
Kliknij i zobacz więcej!

Spłonęło już 10% zabudowań miasta - to i tak niewiele, głównie dzięki heroicznej postawie 1100 strażaków oraz rzece Clearwater, na której zatrzymał się ogień. To cud - że nikt nie zginął...
Kanadyjczycy, jak do tej pory, odrzucają propozycje pomocy humanitarnej i finansowej ze strony innych państw, m.in. USA, twierdząc, że sami sobie dadzą radę w obliczu tej tragedii. Ci najbardziej poszkodowani dostali już karty debetowe - za pieniądze kupią rzeczy najbardziej potrzebne do przetrwania. Na szczęście nie zapomniano także o zwierzętach. W ich stronę ukłon wykonały linie West Jet i Canadian North, które pozwoliły czworonogom na podróż samolotem razem z pasażerami.

Oprócz 80 000 mieszkańców miasta Fort McMurray także zwierzęta domowe zostały zmuszone do natychmiastowej ewakuacji.

Kliknij i zobacz więcej!


Ci, którzy mogli uciekli samochodami, reszta mieszkańców skorzystała z samolotów.

Kliknij i zobacz więcej!


Na szczęście włodarze linii lotniczych wyszli naprzeciw nie tylko pasażerom, ale także ich czworonożnym pupilom i pozwolili zwierzakom podróżować w kabinie razem z ich właścicielami.

Kliknij i zobacz więcej!


"Z powodu tych niezwykłych okoliczności, nagięliśmy nasze przepisy, by pomieścić także i zwierzęta" - stwierdził oficjalnie rzecznik prasowy linii Canadian North.

Kliknij i zobacz więcej!


Obsługa samolotu linii Canadian North zaadoptowała także chwilowo kotkę Miau Miau, której właścicielka w zaawansowanej ciąży trafiła na porodówkę.

Kliknij i zobacz więcej!


Normalnie zwierzęta, które podróżują samolotem, trzymane są w klatkach w ładowniach...

Kliknij i zobacz więcej!


...ale w obliczu tragedii pozwolono im podróżować ze swoimi opiekunami.

Kliknij i zobacz więcej!


To fantastyczna inicjatywa, ponieważ zawsze dobrze w obliczu personalnej i rodzinnej tragedii...

Kliknij i zobacz więcej!


...mieć obok siebie prawdziwego przyjaciela.

Kliknij i zobacz więcej!



Źródło:http://www.boredpanda.com/planes-pets-fly-wildfires-fort-mcmurray-west-jet-canada-north/

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Dobra dziewczyna ratuje myszkę

Ta historia wydarzyła się w Kanadzie. Dziewczyna spacerowała brzegiem jeziora Ontario w wietrzny, zimowy dzień i zobaczyła, jak jakaś kobieta stoi na jednej nodze, trzymając swojego psa za ogon, który z kolei stoi w wodzie i czegoś bacznie wypatruje. Dziewczyna podeszła bliżej, by zobaczyć, co jest przyczyną tej niecodziennej sceny.

Okazało się, że z ogromnego kawałka lodu do wody wpadła mysz i teraz rozpaczliwie próbuje się wydostać z lodowatej pułapki. Za każdym razem wdrapywała się parę centymetrów po lodzie i znów wpadała do wody.


W końcu zmieniła taktykę i zdecydowała płynąć do brzegu, co też nie było łatwe, bo fale rzucały nią to do przodu, to do tyłu...



Próbując nabrać więcej powietrza zwierzątko szeroko otwierało pyszczek i dalej walczyło o życie. W końcu udało mu się dostać do brzegu, ale widać było, że jest skrajnie wyczerpane. Nie ruszało się, próbowało nabrać sił, ale w każdej chwili fale mogły zabrać je z powrotem w głąb jeziora. Dodatkowym zagrożeniem były psy, które przecież mogły je po prostu zagryźć.


W końcu dziewczyna zdecydowała się uratować myszkę i wzięła ją ostrożnie na ręce. Ta nie próbowała ani uciekać, ani jej gryźć. Zwierzątko trzeba było ogrzać. W tym celu kobieta zabrała je dalej od brzegu i zaczęła ogrzewać ciepłymi rękawiczkami.



Co 10-15 minut sprawdzała stan uratowanej myszy, aż w końcu uznała, że trzeba ją dogrzać promieniami słońca. Mysz dalej nie próbowała uciekać.



W końcu mysz zaczęła się wiercić i szukać sposobu na ucieczkę. Należało więc wypuścić ją w jakimś spokojnym miejscu.



Sterta desek była do tego idealna z racji możliwości ukrycia się. Mysz nieco się otrzepała, dokładnie umyła i pobiegła do swoich spraw.