Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anglia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anglia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lipca 2018

Starą szopę zamienił w luksusowy dom

Chyba nigdy nie kusiło cię, aby zamieszkać w szopie, prawda? No to teraz uważaj, bo możesz zmienić zdanie.

Rob Lond-Caulk podjął niedawno wyzwanie, aby odnowić starą szopę w angielskim Norfolk



Szalony pomysł? Nie, jeśli ma się kasę... Zobaczcie, jaki jest tego efekt


Odnowiony budynek nosi teraz nazwę "The Old Grain Store"




Wnętrze utrzymane jest we współczesnym, dość surowym stylu


Znajduje się tu w pełni wyposażona kuchnia




Bardzo przestronny salon


5 łazienek






Dom jest piętrowy


#9. Znajdują się w nim 4 duże sypialnie






Tak prezentuje się widok z balkonu








Chcielibyście zamieszkać w takim miejscu?

Źródło: http://www.rightmove.co.uk/property-for-sale/property-63313903.html

środa, 6 czerwca 2018

W kwietniu 1989 roku doszło do pierwszego....

Pewnie nie raz widzieliście zdjęcia przedstawiające latające spodki. Większość z tych fotografii jest bardzo niewyraźna, pozostałe zaś to najczęściej bezczelne fejki. Wśród całej masy marnej jakości „dowodów” na szczególne zainteresowanie zasługuje dokumentacja przelotu i lądowania tajemniczego obiektu, który w kwietniu 1989 roku pojawił się nad Londynem.


Była godzina 4 nad ranem, kiedy dziwny pojazd latający o kształcie pękatego dysku wolno dryfował wzdłuż autostrady M25 - drugiej co do wielkości obwodnicy w Europie. Obiekt co 10 sekund emitował sygnały świetlne, przez co od razu zwrócił uwagę Londyńczyków, którzy zatrzymywali samochody i wychodzili na ulice, aby przyjrzeć się temu niecodziennemu zjawisku. Nikt nie miał wątpliwości czym jest unoszący się nad autostradą spodek.

Ang


Pojazd widoczny był bardzo wyraźnie i nie poruszał się zbyt szybko - dzięki temu udało się go dokładnie sfotografować. Dość szybko o pojawieniu się UFO poinformowana została policja, a za nią - wojsko. Tej sensacyjnej informacji nie mogły przegapić też media. Rozgłośnie radiowe i telewizyjne momentalnie podchwyciły temat i rozpoczęły transmisję na żywo.
Ruch na autostradzie został drastycznie spowolniony, ale mimo to cały kondukt radiowozów ruszył w pościg za tajemniczym obiektem, który wyraźnie szykował się do lądowania.
Czy świat był gotowy na pierwszy kontakt z przedstawicielami pozaziemskiej cywilizacji?


UFO wylądowało na polu koło drogi. Zanim do świecącego pojazdu zbliżyli się gapie, policja bardzo sprawnie otoczyła cały teren nie pozwalając nikomu wejść na teren prowizorycznego lądowiska. Podczas gdy tłum obserwował kolejne wydarzenia z daleka, na spotkanie z przybyszami wysłany został samotny oficer policji - jedyny człowiek, który miał wystarczająco twarde cojones, aby stanąć twarzą w twarz z obcymi istotami.


Jak wyglądał pierwszy, oficjalny kontakt z kosmitami? Ano, powiedzmy - dość archetypowo. Kiedy dzielny stróż prawa podszedł do pojazdu wystarczająco blisko, wrota statku otworzyły się, a z środka buchnęła para. Z jej kłębów powoli zaczęła wyłaniać się niewielka postać. Niezgrabnie człapiąca, odziana w kombinezon, istota okazała się znacznie niższa od człowieka. Twarz przybysza była jednak dziwnie znajoma. Zaraz, zaraz… Czy to nie ten galaktyczny karzełek z nakręconego siedem lat wcześniej filmu Stevena Spielberga? Zanim policjant zdążył zareagować, ludzik w popłochu uciekł do wnętrza statku.


Teraz nikt już nie miał wątpliwości, że całe to zamieszanie to jedna, wielka maskarada. W sumie to by się zgadzało - był przecież 1 kwietnia, a więc bardzo możliwe, że ktoś wykręcił Londyńczykom niezły żart. Pytanie tylko kogo było by stać na taki numer? Przecież na zorganizowanie tak spektakularnego „pranku” trzeba by mieć ogromną ilość pieniędzy!
Wkrótce sprawa się wyjaśniła. Oto bowiem z pojazdu wyszło dwóch mężczyzn. Jednym z nich był Don Cameron - właściciel firmy Cameron Baloons Limited. Jak się później wyszło na jaw - to on stał za skonstruowaniem latającego spodka, który był niczym innym, jak pomysłowo zaprojektowanym balonem.



Drugim zaś pasażerem był nie kto inny, jak sam Richard Branson - brytyjski miliarder, założyciel skupiającej w sobie 400 firm, grupy Virgin! Człowiek ten słynął z mocno ekscentrycznych żartów, ale tym razem jego kreatywność sięgnęła zenitu.


Policjantom jednak nie było do śmiechu. W każdym razie - nie od razu. Na początku byli bowiem mocno wkurzeni faktem, że dowcip Bransona i Camerona sparaliżował ruch na autostradzie, zmusił londyńską policję do pełnej mobilizacji, a w gotowości do podjęcia odpowiednich procedur była też cała armia! Po tym jak emocje nieco opadły, a stróże prawa porozmawiali z żartownisiami, sytuacja nieco się uspokoiła. Policjanci zaczęli się śmiać i stwierdzili, że chyba jednak dobrze, że na polu nie wylądowało prawdziwe UFO.

Wygląda na to, że napis na balonie okazał się dla Bransona proroczy...

Od tego zabawnego wydarzenia minęło już prawie 30 lat, a w międzyczasie Richard Branson otworzył kolejną firmę. To Virgin Galactic - przedsiębiorstwo, które w bardzo bliskiej przyszłości zajmować się ma… turystyką kosmiczną. Tym samym świadczone przez Bransona usługi komercyjnych lotów na orbitę okołoziemską mają stać się konkurencją dla bardzo podobnych projektów, z którymi nosi się szef SpaceX - Elon Musk, oraz Jeff Bezos - dyrektor generalny Amazon. Pierwszym klientem Virgin Galactic ma być sam jej właściciel. Branson prawdopodobnie jeszcze w tym roku zawita na orbicie. Miejmy nadzieję, że przedsięwzięcie to uda się równie dobrze co słynny, kosmiczny żart Richarda sprzed trzech dekad!

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

wtorek, 5 czerwca 2018

Znalazła na swoim podwórku niecodziennego gościa

Pewna kobieta mieszkająca w Anglii wyszła rano na swój mały ogródek. Chęć powitania dnia nagle zamieniła się w duży szok. Na podwórku zobaczyła kucyka, który był równie oszołomiony co ona.

Kobieta nie miała pojęcia, jak kucyk wylądował na jej podwórku. Wszystko wyjaśniło się, gdy porozmawiała ze swoją wnuczką.

Okazało się, że 13-letnia wnuczka zobaczyła ogłoszenie o kucyku i zdecydowała, że musi mu natychmiast pomóc, bez względu na wszystko.
Znalazła na swoim podwórku niecodziennego gościa. Nie miała pojęcia, jak się tam znalazł
RSPCA
„13-letnia dziewczynka odpowiedziała na ogłoszenie, w którym właścicielka napisała, że ​​nie chce już dłużej mieć kucyka i że zostanie uśpiony, jeśli nikt go nie przygarnie. Dziewczynka podała adres swojej babci, a pewien mężczyzna zwyczajnie przywiózł zwierzaka we wskazane miejsce.” – wyjaśniła Charlotte Melvin z RSPCA.

Biedny kucyk był niesamowicie chudy, a jego ciało pokrywały roztocza.

Kobieta, która znalazła go na swoim podwórku, wiedziała, że ​​zwierzak potrzebuje pomocy tak szybko, jak to możliwe. Skontaktowała się z organizacją RSPCA. Wolontariusze odebrali kucyka i przyznali, że zaopiekują się nim, a następnie zostanie zabrany do World Horse Welfare. Zwierzak otrzymał imię Melvin Andrews.
Znalazła na swoim podwórku niecodziennego gościa. Nie miała pojęcia, jak się tam znalazł
RSPCA
„Nie wiemy, skąd pochodzi ten biedny kucyk, ale najwyraźniej wcześniej nie miał dobrej opieki. Cały czas szukamy informacji na jego temat.” – mówi Charlotte Melvin.

Po badaniach wykonanych przez RSPCA, Melvin Andrews został przyjęty przez World Horse Welfare.

Obecnie jest objęty opieką w jednym z prywatnych pensjonatów. Wydaje się, że dobrze sobie radzi, a jego ratownicy mają nadzieję, że szybko uda mu się odzyskać zdrowie.
Znalazła na swoim podwórku niecodziennego gościa. Nie miała pojęcia, jak się tam znalazł
RSPCA

Zarówno RSPCA jak i World Horse Welfare zaobserwowały ostatnio podwyższoną tendencję do porzucania chorych lub młodych kuców, ponieważ ich właściciele nie chcą się już nimi dłużej zajmować.

„Każdy koń i kucyk zasługuje na odpowiedzialnego opiekuna. Cieszymy się, że kucyk Melvin dobrze radzi sobie w naszym ośrodku. Udowodnił, że jest ślicznym kucykiem i mamy nadzieję, że z czasem znajdziemy dla niego dobry dom.”